DZIEWCZYNO SCHUDNIJ WRESZCIE!!!

483px-rubens_venus_at_a_mirror_c1615Takie mniej więcej okrzyki wydaje regularnie mój zdrowy rozsądek za każdym razem kiedy staję na wagę, przed lustrem, lub kiedy usiłuję się wbić w spodnie z lepszych czasów. Wiadomo latka lecą i nie można przez całe życie nosić jednego rozmiaru ubrań. Nie pomaga też ciągły brak czasu (ehh praca, ehh dzieci), dwójka dzieci, lenistwo, łakomstwo i kochany mąż sypiący tekstami w stylu: “Kochanie dla mnie zawsze będziesz wyglądać pięknie” (zwłaszcza w sytuacjach gdy czegoś chce ;P). No cóż… więcej grzechów nie pamiętam, chociaż z pewnością była ich jeszcze cała masa włączając w to na przykład ten pyszniutki sernik z wczoraj, czy mała kawka z dużym ciachem i ploteczkami.

Reasumując ten nieco nudnawy wstęp po prostu doszłam do takiego momentu w życiu, że znów postanowiłam się odchudzić i odzyskać tak wiele z dawnej, szczupłej sylwetki ile tylko się da. Po prostu dość mam już namiotów (zwanych przeze mnie ubraniami), które mają za zadanie ukryć niesforne wałeczki coraz bardziej zadomawiające się na moim brzuchu i inne mankamenty tzw. puszystości (jeśli wiecie co mam na myśli). Powoli staję się podobna do kobiet, które Rubens namiętnie uwieczniał na swoich obrazach i jakoś nie bardzo mi to pasuje.

Nie wiem jak długo wytrwam na diecie i ile uda mi się osiągnąć (tak, tak podejmowałam już podobne próby w przeszłości i skutek był hmm… różny) ale bardzo się postaram. Ma mi w tym pomóc silne postanowienie poprawy, oraz ten blog, na którym postaram się opisywać postępy mojej nierównej walki z nadprogramowymi kilogramami.

Na koniec trochę o aktualnym stanie pacjentki:

Wiek: w okolicach trzydziestki (w dolnych okolicach, prawie dwadzieścia parę ;P)

Wzrost: 161 cm

Waga: Niestety 71 kg, która to utrwaliła mi się po drugiej ciąży

Dotychczasowa aktywność fizyczna: właściwie brak, nie licząc wypadów na rower z rodziną w co któryś weekend.

Plan: utrata minimum 11 kg poprzez dietę i jazdę na rowerze do pracy, oraz inne formy aktywności fizycznej o ile przeżyję skutki dwóch pierwszych punktów.

Zaczynam oczywiście od jutra, bo dziś pora jest już dość późna i za bardzo nie zdążę nic zrobić. Rower mam już przygotowany przez męża i jestem pełna chęci. Chcecie zobaczyć co z tego wyniknie? Zapraszam do czytania bloga 😉

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s